do początku mapa serwisu kontakt  
Czytelnia » Przy porannej kawie
Po reklamówce poznacie „je”

Nie jest tajemnicą, że od wielu lat chętnie podróżuję publicznymi środkami lokomocji. Tylko w taki sposób można poznać lokalne środowisko, poglądy, zwyczaje i bliskich (czyli rodzinę, sąsiadów i znajomych) obcych mi podróżnych. Przemieszczając się ósemką, następnie miejskim autobusem, którego numer kierunkowy w obawie o własne bezpieczeństwo zataję, poznałem wiele układów rodzinnych współpasażerów, ich miejsca pracy i stosunek do szefów oraz współpracowników, wysokość wkładów w banku i opłat czynszowych, numery telefonów, osobiste dolegliwości zdrowotne, preferencje kulinarne, towarzyskie, a nawet i inne (z cyklu: kto z kim, gdzie, kiedy i w jaki sposób). Wystarczy, nawet niechcący, być słuchaczem rozmów współpasażerów i rozmów telefonicznych.

Nauczyłem się, analizując strój i dodatki rozpoznawać, do którego podmiejskiego autobusu będzie kierować się osoba wysiadająca z tramwaju. Panie w dobrze dopasowanych strojach, czystym obuwiu i stosowną do wieku torebką* udają się do L. Noszą też kapelusze. Młodzież z W., w przeciwieństwie do młodzieży z M., preferuje tzw. modę recyklingową, czyli to, co na bardzo lokalnych bazarach nie znalazło nabywców przez kilka ostatnich lat.

W O. mieszkają przeciętni obywatele, tudzież obywatelki, których wyróżnia też przeciętny strój, a dziewczęcą młodzież, która jest w tzw. wieku gimnazjalnym przeciętne bazarowe skajowe torby dla dorosłych, wzorowane na markowych. Najczęściej na pozłacanych (nie złotem) łańcuszkach. Grupujące się w stada młode panienki z O. mają identyczny makijaż i tipsy - o ile nie są z tzw. blokowiska.

Najbardziej tajemnicze są "indywidua" z S. Zarówno młodzież jak i dorośli używają prostych zamienników zarówno dla rzeczowników jak i czasowników. Do cytowania – jak to określa moja katedralna pani adiunkt – nadają się jedynie „i”, „w”, „ty” oraz „no”. To ostatnie pełni funkcję potwierdzenia, zaprzeczenia, zapytania, zdziwienia, wyznania, wyróżnienia, szacunku, siły, pewności, nakazu, zakazu, nudy, obojętności, depresji chwilowej i notorycznej, złości, beznadziejności i bezradności, radości i zachwytu. I stanu intelektu - czyli bezstanu Podmioty i orzeczenia oraz użyte w zdaniach dopełnienia, przydawki i okoliczniki są niecenzuralne. Wszak prostotę w S. znacznie wyprzedziło prostactwo. Mężczyzna z S. wyróżnia się zarostem, którego pozbywa się jedynie w niedzielę. Zimową porą nosi założoną na czubek głowy wełnianą czapkę, która zwisa na bok „a la smerf”. Każdy z wystających spod czapki włosów żyje własnym życiem i zmierza w innym, od sąsiedniego, kierunku. Kobietę z S. charakteryzuje foliowa, kolorowa onegdaj reklamówka. Zawsze zniszczona, ale wypchana nie wiadomo czym. Pełna w drodze do Krakowa i pełna w drodze do domu. Panie z L. na zakupy mają stosowne w miarę eleganckie torby, mieszkające w O. korzystają z dużych zakupowych toreb reklamujących konkretne sieci handlowe lub sklepy, a w S. używa się zużytych reklamówek. Co w nich noszą? Nie sposób jednoznacznie odgadnąć. To jedna z tajemnic pilnie strzeżona przez mieszkanki S. Lokalna zmowa milczenia, tajemnica płci przekazywana kolejnym pokoleniom. Na przystanku lub już w autobusie przepastnie wypchane reklamówki blokują przejście, zajmują miejsce siedzące, służą jako miejsce spoczynku dla najmłodszych. W jednym przypadku (widziałem to tylko raz w czasie siedmiu lat) służyły do walki wręcz jako element bojowy, a raczej obkładania niesfornego męża. Nie odwzajemniał ciosów. Nie przez grzeczność i szacunek do płci przeciwnej, ile z powodu braku reklamówki, która w S. jest wyłącznym atrybutem kobiecości.

Jak góralkę poznamy po czerwonych koralach i warkoczach, a dawniej po farbanicy, łowiczankę po pasiaku i trzewikach, peruwiankę po filcowym kapeluszu i ponczo, zakonnicę po habicie, a rodowitą krakowiankę po urodzie, tak mieszkankę S. po foliowej reklamówce.

____________________

* Damska torebka – nieodzowny element kobiecej tożsamości, misterium osobowości właścicielki, miejsce na to wszystko, co kiedyś się przydało lub przydać się może w przyszłości, sedno chaosu i bezkres bytu. Według niektórych myślicieli zawartość damskich torebek posłużyła demiurgowi jako ujarzmione jądro ciemności oraz pramateria do budowy świata i pozostał jeszcze spory zapas na jego dalsze wyposażenie.